podstawa programowa 2026

Nowa podstawa programowa 2026 – co zmienia się w przedszkolu i klasie I?

Od 1 września 2026 roku zacznie obowiązywać nowa podstawa programowa wychowania przedszkolnego.

W szkole podstawowej zmiany będą wprowadzane stopniowo. W roku szkolnym 2026/2027 nowa podstawa obejmie na początek uczniów klasy I oraz klasy IV.

I już tutaj warto się zatrzymać.

Bo wokół nowej podstawy programowej pojawia się coraz więcej informacji, prezentacji, skrótów i wielkich haseł.

„Nowa szkoła”.

„Reforma edukacji”.

„Kompetencje przyszłości”.

„Wielkie zmiany od września”.

Tylko co to właściwie oznacza dla nauczycielki przedszkola albo edukacji wczesnoszkolnej?

Przeczytałam dokument i postanowiłam spojrzeć na niego spokojnie.

Bez paniki.

I oczywiście — bez lukru.

Nie będę w tym artykule przepisywać podstawy programowej punkt po punkcie. Dokument możesz przeczytać samodzielnie.

Chcę zrobić coś innego.

Pokazać Ci kilka kierunków zmian, na które — z perspektywy nauczycielki — naprawdę warto zwrócić uwagę.

1. Dziecko ma nie tylko wiedzieć. Ma działać.

Jednym z ważnych elementów nowej podstawy są doświadczenia edukacyjne.

I to pojęcie warto zapamiętać.

W dużym uproszczeniu: dziecko nie ma być wyłącznie odbiorcą informacji przekazywanych przez nauczyciela.

Ma obserwować.

Sprawdzać.

Doświadczać.

Współpracować.

Podejmować działania.

Wykorzystywać zdobywane umiejętności w praktyce.

Brzmi znajomo?

Dla wielu nauczycieli przedszkola i edukacji wczesnoszkolnej — prawdopodobnie tak.

Bo przecież od lat wiemy, że dziecko najlepiej uczy się wtedy, kiedy może działać.

Problem zaczyna się wtedy, kiedy między wiedzą o rozwoju dziecka a codziennością pojawia się presja.

Presja realizacji materiału.

Presja kart pracy.

Presja „zdążenia ze wszystkim”.

Nowa podstawa mocniej kieruje uwagę na praktyczny charakter uczenia się.

I moim zdaniem warto zadać sobie pytanie:

Czy dziecko na moich zajęciach głównie słucha, czy rzeczywiście ma przestrzeń, żeby działać?

2. Sprawczość dziecka przestaje być tylko modnym hasłem.

W dokumentach dotyczących nowej podstawy mocno wybrzmiewa pojęcie sprawczości.

Tylko czym właściwie jest sprawczość?

Na pewno nie oznacza, że dziecko robi wszystko, na co ma ochotę.

Nie oznacza również braku zasad, granic czy roli nauczyciela.

Sprawczość to stopniowe budowanie w dziecku przekonania:

„Mogę podjąć działanie”.

„Mój wybór ma znaczenie”.

„Mogę szukać rozwiązania”.

„Mogę próbować”.

„Mam wpływ na własne uczenie się”.

I tutaj zaczyna się bardzo ciekawa rozmowa o naszej codziennej pracy.

Bo czasami — oczywiście z najlepszych intencji — robimy za dzieci bardzo dużo.

Podpowiadamy pierwszy krok.

Poprawiamy.

Przyspieszamy.

Pokazujemy „właściwy sposób”.

A później zastanawiamy się, dlaczego dziecko przy każdym trudniejszym zadaniu mówi:

„Nie umiem”.

„Pani mi pomoże?”

„Co mam teraz zrobić?”

Jeżeli naprawdę chcemy budować sprawczość, musimy czasami wytrzymać moment dziecięcego:

„Jeszcze nie wiem”.

I dać dziecku przestrzeń na próbę.

3. Ważne stają się kompetencje, których nie da się sprawdzić jednym zadaniem.

Komunikacja.

Współpraca.

Krytyczne myślenie.

Rozwiązywanie problemów.

Odpowiedzialne korzystanie z technologii.

Nowa podstawa mocniej zwraca uwagę na kompetencje fundamentalne i przekrojowe.

Czyli nie chodzi wyłącznie o pytanie:

„Co dziecko wie?”

Coraz ważniejsze staje się również:

„Co dziecko potrafi zrobić z tym, czego się nauczyło?”

Czy potrafi wyjaśnić?

Czy potrafi zastosować wiedzę w innej sytuacji?

Czy potrafi współpracować?

Czy potrafi szukać rozwiązania?

Czy potrafi zauważyć, że czegoś jeszcze nie rozumie?

I tutaj dochodzimy do jednej z rzeczy, o których mówię bardzo często.

Pytanie:

„Wszyscy rozumieją?”

naprawdę niewiele nam mówi.

Bo dziecko może pokiwać głową.

Może powiedzieć „tak”.

Może spojrzeć na kolegę.

A nadal nie wiedzieć, od czego zacząć.

Dlatego zamiast pytać:

„Rozumiesz?”

czasami lepiej powiedzieć:

„Powiedz własnymi słowami, co teraz robimy”.

„Pokaż pierwszy krok”.

„Podaj przykład”.

„Wyjaśnij to osobie obok”.

I nagle naprawdę zaczynamy widzieć proces uczenia się.

4. Technologia nie oznacza po prostu większej liczby ekranów.

Kiedy słyszymy „kompetencje cyfrowe”, łatwo pomyśleć:

tablety,

tablice multimedialne,

aplikacje,

programy edukacyjne.

Ale technologia sama w sobie nie jest jeszcze edukacją.

Nowa podstawa zwraca uwagę na skuteczne, krytyczne i odpowiedzialne korzystanie z technologii oraz informacji.

I to jest ważne rozróżnienie.

Bo możemy dać dziecku tablet i nadal nie rozwijać jego kompetencji cyfrowych.

Możemy też rozmawiać z dziećmi o informacji, źródłach, bezpieczeństwie i odpowiedzialności.

Technologia nie powinna być celem samym w sobie.

Ma być narzędziem.

A narzędzia trzeba nauczyć się używać.

Mądrze.

Świadomie.

I odpowiedzialnie.

5. Nauczyciel nadal jest ważny. Być może nawet bardziej.

Czytając o sprawczości, doświadczeniach edukacyjnych i samodzielności dziecka, można odnieść wrażenie, że rola nauczyciela ma zostać ograniczona.

Moim zdaniem jest dokładnie odwrotnie.

Dobry proces uczenia się nie tworzy się sam.

Ktoś musi zaplanować środowisko.

Zauważyć potrzeby dzieci.

Zadać dobre pytanie.

Wiedzieć, kiedy pomóc.

I — co czasami jest jeszcze trudniejsze — wiedzieć, kiedy nie podawać gotowej odpowiedzi.

Rola nauczyciela nie znika.

Zmienia się sposób myślenia o tej roli.

Nauczyciel nie jest wyłącznie osobą, która przekazuje informacje.

Coraz częściej jest osobą, która projektuje sytuacje edukacyjne i pomaga dziecku naprawdę się uczyć.

A to wymaga ogromnej wiedzy.

Czy nauczyciele powinni bać się nowej podstawy programowej 2026?

Moim zdaniem — nie.

Ale powinni ją przeczytać.

Nie tylko prezentację ze szkolenia.

Nie tylko post na Facebooku.

Nie tylko nagłówek mówiący o „rewolucji w polskiej szkole”.

Dokument.

A później spokojnie zadać sobie pytanie:

Co to właściwie zmienia w mojej codziennej pracy z dziećmi?

Bo podstawa programowa to jedno.

A sala pełna dzieci w poniedziałek o 8:00 — to czasami zupełnie inna historia.

I właśnie dlatego powstała seria „Podstawa bez paniki”.

Chcę czytać dokumenty.

Sprawdzać.

Tłumaczyć.

I przekładać zapisy nowej podstawy na codzienność nauczyciela przedszkola i edukacji wczesnoszkolnej.

Bez przepisywania rozporządzenia.

Bez wielkich słów.

Bez straszenia nauczycieli.

I — jak zawsze — bez lukru.

Jeśli jesteś nauczycielką lub nauczycielem przedszkola albo klas I–III, zostań ze mną.

W kolejnych artykułach będziemy rozkładać nową podstawę programową na mniejsze części.

Spokojnie.

Krok po kroku.

Edyta Pyrka, Edukacja bez lukru

„Źródła”:

 Rozporządzenie Ministra Edukacji z 11 marca 2026 r. – Dz.U. 2026 poz. 378

https://isap.sejm.gov.pl/isap.nsf/DocDetails.xsp?id=WDU20260000378&utm_source=chatgpt.com

oraz Nowe podstawy programowe – oficjalne informacje MEN

https://www.gov.pl/web/edukacja/nowe-podstawy-programowe-wychowania-przedszkolnego-i-ksztalcenia-ogolnego-dla-szkoly-podstawowej-wraz-ze-zmianami-w-ramowych-planach-nauczania-dla-publicznych-szkol-podstawowych–rozporzadzenia-podpisane?utm_source=chatgpt.com

podstawa programowa 2026

Dodaj komentarz